Medycyna naturalna – dlaczego warto jej zaufać?

Data dodania: 22.09.2020

Moja przygoda z medycyną alternatywną rozpoczęła się wtedy, gdy ktoś kogo znałam zachorował na raka. Zaczęłam wtedy sporo czytać na temat leczenia nowotworów, a to czego się dowiedziałam wywróciło do góry nogami cały mój światopogląd. Artykuł rozpocznę więc właśnie od wstępu na temat tego, co całkowicie zmieniło moje życie.  

Co sprawiło, że zwątpiłam w oficjalną medycynę?

Czym tak naprawdę jest chemioterapia?

Czy zastanawialiście się kiedyś, czym właściwie jest chemioterapia? To niezwykle toksyczne substancje, które atakują wszystkie komórki w ciele (zarówno te chore, jak i te zdrowe). Powodują one nie tylko wypadanie włosów, ale także uszkodzenia mózgu, serca, nerek, wątroby czy płuc. Na toksyczne działanie chemioterapii narażone są praktycznie wszystkie układy w naszym ciele. [1]

Według publikacji naukowej “The Contribution of Cytotoxic Chemotherapy to 5-year Survival in Adult Malignancies” opublikowanej przez Northern Sydney Cancer, przeżywalność pacjentów stosujących chemioterapię wynosi 2,3% w Australii i 2,1% w USA. [2]

Czy rozumiecie co to oznacza? Statystyki pokazują, że chemioterapię przeżywa zaledwie ok. 2% pacjentów, a 98% z nich umiera! W dodatku według artykułu opublikowanego przez prestiżowe czasopismo medyczne The Lancet, zgon wielu pacjentów spowodowany jest nie tyle samym nowotworem, ile szkodliwym działaniem chemioterapii. Wielu z nich umiera w ciągu 30 dni od rozpoczęcia „leczenia”. [3]

Zresztą nawet odkładając na bok oficjalne statystyki – tak naprawdę nie trzeba czytać żadnych raportów, żeby wiedzieć, że większość ludzi poddawanych chemioterapii umiera. Wystarczy, że zastanowisz się, ile osób z twojego otoczenia zachorowało na raka, a ile zostało z niego wyleczonych. Oczywiście każde z was na pewno zna taką osobę, która przetrwała (ja też), ale na każdego takiego pacjenta przypadają dziesiątki (a może i setki) takich, którym się nie powiodło. Więcej na temat można przeczytać w artykule o szkodliwości chemioterapii.

Wszystko to przeraża jeszcze bardziej biorąc pod uwagę fakt, że istnieje ogromna liczba badań klinicznych, które potwierdzają skuteczność naturalnych składników w zapobieganiu i leczeniu nowotworów. Jedno z nich zostało przytoczone poniżej, a więcej na ten temat można przeczytać w artykule o naturalnym leczeniu i zapobieganiu nowotworów.  

Nieznane przyczyny wielu chorób

Gdy uzmysłowiłam sobie prawdę o chemioterapii, straciłam całkowicie zaufanie do lekarzy (a właściwie dla systemu, którego lekarze są częścią). Niedługo potem uświadomiłam sobie kolejny gorzki fakt. Przez to, że żyjemy w czasach, kiedy przeszczepiane są serca, a noworodki operowane jeszcze w łonach matki, wielu osobom wydaje się, że współczesna medycyna wie praktycznie wszystko i praktycznie wszystkiemu potrafi zaradzić.

Tymczasem wiele współczesnych chorób cywilizacyjnych (rak, astma, nadciśnienie, cukrzyca i wiele innych) jest nieznanego pochodzenia. Medycyna owszem wie, jakie procesy chorobowe zachodzą w organizmie i jak one dokładnie przebiegają, jednak nie wie DLACZEGO. Znane są tylko czynniki ryzyka, a nie dokładne przyczyny.

Nasuwa się więc tutaj jedno ważne pytanie: jak można leczyć dolegliwość, jeśli nie wie się jaka jest jej przyczyna?  Nie można. Dlatego większość współczesnych chorób cywilizacyjnych jest teoretycznie nieuleczalna, a farmakologia oferuje jedynie możliwość kontrolowania objawów. Wiąże się to oczywiście z koniecznością regularnego dożywotniego stosowania leków. Niestety odnoszę wrażenie, że to właśnie ma na celu współczesna medycyna – żeby leczyć, ale nie wyleczyć. Bo jaki pożytek będzie z wyleczonego pacjenta? Nie przyniesie to przecież nikomu zysków.

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze

Pierwszą rzeczą jaką musimy zrozumieć jest to, że przemysł farmaceutyczny to olbrzymia machina nastawiona na generowanie zysków. Sama chemioterapia w 2018 roku wygenerowała koszty rzędu niemal 124 miliardów dolarów. [4] Gdy do tego dodamy sprzedaże leków stosowanych choćby w leczeniu astmy, chorób serca, nadciśnienia czy cukrzycy, otrzymamy horrendalną kwotę, której nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić.

Jak mówi Aleksandra Niedzwiecki (doktor biochemii i badaczka naukowa, która w przeszłości współpracowała z dwoma laureatami Nagrody Nobla), przemysł farmaceutyczny to „przemysł inwestycyjny napędzany zyskami udziałowców. Wyleczenie chorób to cel drugoplanowy. Rynkiem zbytu dla tego przemysłu jest nasze ciało, ale nie wtedy, kiedy jesteśmy zdrowi, tylko wtedy, kiedy jesteśmy chorzy. Dlatego około 80 procent leków działa nie na przyczyny chorób, ale na symptomy. Jak długo ludzie i pacjenci będą tolerować taki stan rzeczy i działanie przeciwko ich własnym interesom, tak długo będzie ten stan kontynuowany. Edukacja w dziedzinie zdrowia jest kluczem do zmian”. [5]

Inną osobą ostro krytykującą poczynania koncernów farmaceutycznych jest Dr Marcia Angell (wykładowca na Uniwersytecie Harvarda oraz była redaktor naczelna czasopisma medycznego New England Journal of Medicine). Napisała ona nawet całą książkę zatytułowaną „The Truth about the Drug Companies: How They Deceive Us and What to Do about It” (tłum: Prawda o firmach farmaceutycznych: jak nas oszukują i jak możemy temu przeciwdziałać).

Z kolei Dr Catherine DeAngelis (była redaktorka naczelna renomowanego czasopisma medycznego Journal of the American Medical Association) powiedziała kiedyś: „wpływ jaki firmy farmaceutyczne (…) mają na każdy aspekt medycyny jest tak rażący, że trzeba być ślepym, głuchym albo głupim, żeby tego nie widzieć.” [6]

Niedobór jednej witaminy może nas zabić

Niby każdy wie, że witaminy i minerały są bardzo ważne dla naszego organizmu. Zdrowsze odżywianie powinno być zatem naturalnym krokiem, który każda osoba podejmuje w przypadku problemów ze zdrowiem. Zauważyłam jednak, że wielu ludzi po prostu niedowierza w zależności między poważnymi chorobami a czymś tak trywialnym (w ich mniemaniu) jak witaminy.

Tymczasem wystarczy sobie wyobrazić, że szkorbut – choroba, która niegdyś zwana była zabójcą marynarzy – to nic innego jak niedobór witaminy C. Deficyt jednej jedynej witaminy potrafi wywołać w organizmie tak ogromne spustoszenie, że kończy się to śmiercią. Szacuje się, że zgon z powodu szkorbutu poniosło dwa miliony marynarzy. [7] Pomyślcie, że ich życie mogło uratować kilka cytrusów! Nie wolno nam zatem nie doceniać roli odżywiania w zapobieganiu i leczeniu chorób.

Czym tak naprawdę jest medycyna naturalna?

Media (w dużej mierze za sprawą działań koncernów farmaceutycznych) kreują negatywny wizerunek medycyny naturalnej. Skutkuje to tym, że wielu osobom alternatywne metody leczenia kojarzą się z szamańskimi rytuałami, okadzaniem dymem, medytacjami i uzdrawiającymi pieśniami.

Tymczasem medycyna naturalna opiera się na tym, co medycyna tradycyjna wie i uznaje od dawna – witaminy, mikro/makroelementy, aminokwasy, przeciwutleniacze i inne składniki odżywcze są niezbędne do tego, aby nasz organizm mógł poprawnie funkcjonować. Niedobory tych substancji pociągają za sobą określone konsekwencje zdrowotne. Nie wiem jak wy, ale ja uczyłam się o tym na biologii już w szkole podstawowej. Pamiętam tabelę z wyszczególnionymi witaminami, w której opisane były zarówno ich określone funkcje w organizmie, jak i skutki niedoborów.

Niestety tradycyjna medycyna absolutnie nie jest zainteresowana badaniem niedoborów składników odżywczych. Zamiast tego karmi pacjentów syntetycznymi lekami, które zwalczają tylko i wyłącznie objawy, a nie przyczyny chorób. W dodatku wmawia się nam, że jedynie środki farmakologiczne są w stanie uchronić nas przed postępem chorób i przedwczesnym zgonem.

Gdyby w rzeczywistości tak było, gatunek ludzki wymarłby już dawno temu. Przecież sto lat temu, nie było leków produkowanych w laboratoriach.

Niepotwierdzona skuteczność medycyny naturalnej?

Przeciwnicy medycyny naturalnej najczęściej używają argumentu: „skuteczność alternatywnych metod leczenia nie została potwierdzona naukowo”.  Jest w tym oczywiście ziarno prawdy, jednak temu zagadnieniu trzeba przyjrzeć się z nieco szerszej perspektywy.

Po pierwsze: brak dowodu na skuteczność czegoś nie jest równoznaczne z jego nieskutecznością

Istnieje istotna różnica pomiędzy „niepotwierdzoną skutecznością” a „potwierdzoną nieskutecznością”. To pierwsze oznacza brak badań, a to drugie wskazuje na to, że badania zostały przeprowadzone i wykazały nieefektywność danej metody leczenia.

W przypadku metod naturalnych bardzo często brakuje po prostu badań naukowych, które potwierdziłyby ich skuteczność (bądź nieskuteczność). Wynika to z faktu, że takie testy są drogie i brak im dofinansowania. A mało kto ma ochotę finansować badania, aby udowodnić, że zioło, które można kupić za 2 zł w sklepie spożywczym (albo uskubać na łące), jest skuteczne w leczeniu jakiejś dolegliwości. To się po prostu nie kalkuluje, bo nikt w ostatecznym rozrachunku na tym nie zarobi. Po co więc w to inwestować?  

Koncerny farmaceutyczne skupiają się głównie na substancjach czynnych, które mogą stworzyć we własnych laboratoriach, a następnie opatentować. Nie mogliby tego zrobić w przypadku leku, którego składnikiem aktywnym jest na przykład witamina C, czy znane od wieków zioło. [5]

Po drugie: badań jest stosukowo mało, ale istnieją

Nie ma ogromnej ilości badań naukowych potwierdzających, że alternatywne metody leczenia są skuteczne, ale to nie znaczy, że nie ma ich wcale. W internecie można znaleźć wiele opracowań naukowych wskazujących na to, że naturalne środki mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Takie badania nie są jednak nagłaśniane i nie zyskują zainteresowania ze strony środowisk farmaceutycznych. Bardzo często są wręcz atakowane lub wyśmiewane.

Jak mówi dr Niedzwiecki: „jest to wynik wpływu ogromnego i potężnego lobby farmaceutycznego, które kontroluje medycynę, polityków, media i świat finansowy. Szkoły medyczne kształcą lekarzy w dziedzinie farmakologii, a nie roli żywienia. Młodzi lekarze nie mają dostatecznej wiedzy o tym, jak ważne są mikroelementy dla zdrowia. Poza tym poddani są presji, by nie odbiegać od ustalonych standardów. (…) Naukowo udokumentowane naturalne podejście do zdrowia – skuteczne, lecz niemożliwe do opatentowania – zagraża podstawom ekonomicznym (…) biznesu [farmaceutycznego].” [5]

O tym jakie badania kliniczne potwierdzają skuteczność naturalnych metod leczenia, można przeczytać poniżej.

Po trzecie: niektóre badania naukowe zakłamują rzeczywistość

Wystarczy przywołać badanie, które teoretycznie udowodniło, że witamina C nie wpływa na skrócenie czasu trwania przeziębienia. Problem z tym badaniem jest taki, że naukowcy podawali pacjentom bardzo niskie dawki kwasu askorbinowego, które rzeczywiście nie miały szans poprawić stanu zdrowia chorych. [8]

To badanie udowodniło tylko tyle, że niskie dawki witaminy C (1g – 2g) nie mają wpływu na rekonwalescencje przeziębionych pacjentów. Jednak to w jaki sposób oddziałują na organizm chorych wyższe dawki kwasu askorbinowego, wciąż nie zostało oficjalnie zbadane. I zapewne nie zostanie. A wszystkie mniejsze badania na ten temat będą lekceważone i wyśmiewane.

Po czwarte: naukowcy propagujący naturalne metody leczenia są szykanowani

Wystarczy wspomnieć, że jedną z pierwszych osób propagujących stosowanie dużych dawek witaminy C w leczeniu wielorakich chorób był dwukrotny noblista Linus Pauling. Niestety na własnej skórze odczuł to, jak traktowani są naukowcy głoszący teorie mogące zaszkodzić przemysłowi farmaceutycznemu. Wkrótce po napisaniu przez niego książki „Vitamin C and the Common Cold” zaczęto rozgłaszać, że Pauling cierpi na tzw. „chorobę noblistów”, czyli dolegliwość objawiającą się wymyślaniem dziwacznych teorii. I tak oto dwukrotny noblista, geniusz i poważany naukowiec mający na koncie ponad 850 artykułów i książek naukowych stał się obiektem kpin. [9]

Zachęcam do przeczytania artykułu o witaminie C, w którym można dowiedzieć się więcej na temat jej niezwykłych właściwości i tego, że Pauling wcale nie był wariatem 🙂

Naukowe dowody na skuteczność medycyny naturalnej

Tak jak wspominałam powyżej, istnieje wiele opracowań naukowych, które potwierdzają skuteczność naturalnych metod leczenia. Ograniczę się tutaj do podania dwóch bardzo wymownych przykładów badań – dotyczą chorób serca i nowotworów będących obecnie najczęstszymi przyczynami przedwczesnych zgonów. Przypominam, że więcej na ten temat można przeczytać w artykułach o chorobach serca i naturalnym leczeniu nowotworów.

Nowotwory

Jak mówi wspomniana wyżej dr Niedzwiecki „nasza grupa naukowców opublikowała (…) ponad 70 prac naukowych, wskazujących, że naturalny zestaw mikroelementów jest skuteczny w kontroli głównych mechanizmów działania raka w ponad 40 różnych rodzajach komórek raka. Publikacje te są dostępne w PubMed – głównym źródle informacji medycznej i naukowej. Wiedza ta jest akceptowana w kręgach naukowych, jako że jesteśmy zapraszani przez redaktorów różnych książek naukowych, by publikować nasze osiągnięcia jako rozdziały w ich książkach.” [5, 10, 11]

Opisane badania są oczywiście bardzo mocno szykanowane przez koncerny farmaceutyczne, które wielokrotnie pozywały naukowców do sądu.  „Dokumentacja tych procesów zajmuje wszystkie półki w dużym pokoju u naszych adwokatów. (…) Za każdym razem dowody, jakie przedstawiliśmy, i fakty obroniły nas” – mówi Niedzwiecki. [5]

Choroby serca

Badania przeprowadzane na myszach wykazały, że suplementacja witaminy C jest skutecznym sposobem zapobiegania chorobom układu sercowo-naczyniowego. W grupie gryzoni, które przez okres 12 tygodni nie spożywały witaminy C, znacząco podwyższył się poziom złego cholesterolu LDL oraz wykształciły zauważalne zmiany miażdżycowe. [12] Podobne badania (z porównywalnymi rezultatami) przeprowadzane były także na świnkach morskich).  

Mój lekarz powiedział, że … – czyli dlaczego w kwestii medycyny alternatywnej nie warto radzić się lekarzy

Jestem pewna, że istnieje mnóstwo lekarzy, którzy sami stosują naturalne metody leczenia. Nie mogą oni jednak zalecić ich swoim pacjentom. Lekarz, który pacjentowi choremu na raka, zamiast chemioterapii, zaleciłby zdrowe odżywianie i stosowanie witaminy C, mógłby stracić pracę oraz prawo do wykonywania zawodu.

Oni muszą przestrzegać procedur, które zostały odgórnie ustalone i rekomendować leczenie, które zostało oficjalnie zatwierdzone. Dlatego żaden lekarz, nawet jeśli sam na sobie stosuje metody medycyny alternatywnej, nie zaleci niczego, co znajduje się poza oficjalnym kanonem leczenia.

Moi rodzice mają znajomą lekarkę – jest ich sąsiadką i leczą się u niej od lat. Jakiś czas temu, gdy moja mama wspomniała jej o witaminie C, pani doktor przyznała, że sami z mężem od lat leczą się tylko tym (ewentualnie czasami polopiryną). Oczywiście nigdy nie przepisała moim rodzicom kwasu askorbinowego, mimo że sama go stosuje. Myślę, że przyznała się do jego przyjmowania tylko ze względu na długą znajomość z rodzicami. Wątpię, żeby opowiadała o tym innym pacjentom.

Jeśli masz jakiekolwiek uwagi do tego artykuły, zapraszam do dyskusji w komentarzach poniżej. kiekolwike uwagi do artykułu? Zostaw wpis w sekcji komentarzy poniżej. Zachęcam także do polubienia mojego konta na Facebooku i obserwowania na Instagramie.

Pozdrawiam,

Ania z bloga Zielona Zasada

Źródła:

1. Zwycięstwo nad rakiem. Dr med. Matthias Rath, Dr Aleksandra Niedzwiecki

2. The contribution of cytotoxic chemotherapy to 5-year survival in adult malignancies, PubMed, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov

3. 30-day mortality after systemic anticancer treatment for breast and lung cancer in England: a population-based, observational study, The Lancet Oncology, thelancet.com

4. Cancer Drugs Bring in Most Pharma Revenue, statista, statista.com

5. Wywiad z dr Niedzwiecki, Medycyna Komórkowa, medycynakomorkowa.com

6. Drugmakers under attack, The Spokesman-Review, spokesman.com

7. A Nightmare Disease Haunted Ships During Age of Discovery, National Geographic, nationalgeographic.com

8. Vitamin C for preventing and treating the common cold, PubMed, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov

9. Genialni naukowcy też błądzą, Polityka, polityka.pl

10. Ascorbate supplementation inhibits growth and metastasis of B16FO melanoma and 4T1 breast cancer cells in vitamin C-deficient mice, PubMed, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov

11. Anticancer Efficacy of Polyphenols and Their Combinations, PubMed, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov

12. Hypoascorbemia induces atherosclerosis and vascular deposition of lipoprotein(a) in transgenic mice, NCBI, ncbi.nlm.nih.gov

Polecane artykuły:

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *